|
 Pasjonaci przedstawili miastu pomysł budowy krytego skateparku. Urzędnicy szukają miejsca i sposobu, by można było taki obiekt w Olsztynie wybudować. Miłośnikom deskorolki, rowerów i rolek zależy na tym, żeby można było uprawiać te sporty przez cały rok.
- Teraz jest to możliwe, gdy sprzyja pogoda. Najwięksi miłośnicy takiej formy wypoczynku, gdy pogoda nie sprzyja, organizują wyjazdy do innych miast, np. Białegostoku, Warszawy, czy Gdańska - mówi Szymon Marciniak, prezes Stowarzyszenia SKP, które wspólnie z kilkoma innymi organizacjami zrzeszającymi młodych ludzi przedstawiło projekt władzom miasta. Oprócz ramp, dla miłośników ekstremalnej jazdy mają się tu znaleźć także miejsca na warsztaty, ścianka wspinaczkowa, salki do tańca breakdance.
Inicjatywę wspiera siedem organizacji pozarządowych, m.in.: Warmiński Klub Rowerowy Fan, Stowarzyszenie Młyn, Klub wysokogórski w Olsztynie, Stowarzyszenie Rekord, Stowarzyszenie 4XK, Akademicki Klub Sportów Ekstremalnych, Stowarzyszenie OKS Stomil Olsztyn. Do tego trzeba dodać nieformalne grupy. W sumie młodzi ludzie zebrali ponad 2200 podpisów pod swoim projektem. Władze miast twierdzą, że będą wspierać te działania. - To bardzo interesująca propozycja i szukamy sposobu na wpasowanie jej w któryś z naszych projektów - mówi prezydent Piotr Grzymowicz. - Całoroczny skatepark weźmiemy pod uwagę przy tworzeniu programu funkcjonalno-użytkowego zagospodarowania jeziora Krzywego.
Inne propozycje lokalizacji to Wzgórze Soja, czy okolice przyszłej hali sportowej. Młodzi ludzie zapewniają, że nie zamierzają tylko wyciągać ręki do urzędu, ale sami będą aktywnie wspierać przedsięwzięcie. Jesteśmy świadomi, że budżet miasta może nie wystarczyć - mówi Szymon Marciniak. - Dlatego oferujemy pomoc w pozyskaniu sponsorów na urządzenie obiektu, przy pozyskaniu funduszy na działanie. Poza tym pomożemy przyciągnąć do skateparku jak największą liczbę osób zainteresowanych, organizować zawody.
Pomysłodawcy projektu podkreślają, że obecnie jazda na rowerze, czy deskorolce to nie tylko hobby i sport, ale także element kultury. Dzięki temu młodzież rozwija swoje zainteresowania, tworzy sztukę ulicy, zaraża pasją innych ludzi. To już coś więcej niż rekreacja.
Tomasz Kurs >> Gazeta Wyborcza Olsztyn |